O projekcie

Od pierwszych dni spędzonych w obozie przez pierwszych więźniów, muzyka była obecna w Auschwitz. Od początku więźniowie śpiewali – najpierw na rozkaz. Singen – śpiewać, to jedna z najwcześniej poznawanych komend. Śpiew, czy też rytmiczne „wydzieranie się”, zawsze po niemiecku, było bowiem jednym z podstawowych elementów „sportu” – okrutnej obozowej formy musztry. Z biegiem czasu tęsknota za wolnością, nieustanny kontakt z torturami i śmiercią, prowadził do psychicznego zniewolenia. Jedną z form obrony stawał się śpiew w blokach więźniarskich. Wielu więźniów było muzycznymi amatorami, ale zdarzali się też profesjonaliści, zawodowi muzycy. Początkowe, nieformalne śpiewy w blokach więźniarskich, powoli urosły do roli występów, a małe zespoły śpiewacze zwiększały swoją liczebność i repertuar.

Kiedy władze obozu dały przyzwolenie na tworzenie orkiestr więźniarskich, których ostatecznie w Auschwitz funkcjonowało 11, całe składy lub ich części grały w czasie codziennych wymarszów więźniów do pracy, grały koncertując dla SS i współwięźniów, grały w najtragiczniejszych momentach i towarzyszyły weselszym dniom. Były częścią obozowego życia.

Oficjalnie nie grano i nie śpiewano, zakazanej na okupowanych przez niemiecką Trzecią Rzeszę terenach, muzyki kompozytorów polskich i żydowskich, jednak wiele powojennych relacji byłych więźniów wspomina nieformalne koncerty i przedstawienia, w czasie których z narażeniem życia takie utwory wybrzmiewały. Zgodnie również w tych relacjach podkreślają, że były to niezwykłe, wyjątkowo wzruszające momenty.

Udało się odnaleźć we wspomnieniach niektóre z tych utworów i właśnie je prezentujemy w ramach projektu „ Zakazana muzyka”. Mamy nadzieję, że w ten sposób również możemy przybliżyć rolę muzyki i więźniów-muzyków w zachowaniu człowieczeństwa w ekstremalnych warunkach, oraz upamiętnić choć kilku muzyków i ich dzieła.

Jednakże istnieje o wiele więcej przekazów, które ten temat poruszają. Przetrwały nuty i słowa pieśni skomponowanych w Auschwitz, a nawet bajki zawierające” dziecięce nuty”. Chcielibyśmy pochylić się nad niektórymi z nich, opracować ich historię, nagrać i udostępnić szerokiemu gronu odbiorców. Mamy więc nadzieję, że na tej stronie będą się pojawiać kolejne opracowania podejmujące temat nielegalnie granej, komponowanej, czy śpiewanej w Auschwitz muzyki.